Jak działa kampania clippingowa krok po kroku
Sześć kroków od założenia kampanii do wypłaty. Zgłoszenia, weryfikacja, okno śledzenia i mechanika kurczącej się puli.
Mechanika jest zaskakująco prosta i powtarza się na każdej platformie clippingowej na świecie. Różnią się stawki, wymagania i jakość materiałów, nie przebieg.
- 01Marka tworzy kampanięUstala pulę, stawkę za 1000 wyświetleń, dozwolone platformy, wymagania dotyczące treści i ewentualne limity wypłat. Dołącza materiały: nagrania do cięcia, logotypy, dźwięki albo brief kreatywny.
- 02Clipperzy dołączają do kampaniiCzytają wymagania, pobierają materiały z content banku i zaczynają publikować klipy na swoich kontach.
- 03Clipper zgłasza opublikowany klipWkleja link do posta, czasem dołącza zrzuty z analityki konta. Bez zgłoszenia klip nie istnieje dla systemu.
- 04Weryfikacja zgłoszeniaSprawdzane jest, czy klip spełnia wymagania, czy wyświetlenia są prawdziwe i czy nie złamano zakazów. Zgłoszenie zostaje zaakceptowane albo odrzucone.
- 05Wyświetlenia nabijają się w oknie śledzeniaZwykle przez 14 do 30 dni od publikacji system liczy widoki bezpośrednio z platformy społecznościowej. Po zamknięciu okna licznik się zatrzymuje.
- 06WypłataZaakceptowane wyświetlenia dzielone przez 1000, razy stawka, z uwzględnieniem minimum i maksimum na klip. Pieniądze lecą do clippera, pula kampanii topnieje.
Pula jest skończona i to napędza całą dynamikę
Kampania działa na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy. Kiedy budżet się wyczerpie, kampania się zamyka, nawet jeśli twój klip właśnie łapie virala. Dlatego doświadczeni clipperzy polują na świeże kampanie z nietkniętym budżetem, a pasek postępu puli, na przykład 12 000 zł z 24 000 zł, jest jedną z pierwszych rzeczy, na które patrzą przed dołączeniem.
Okno śledzenia i minimalny czas publikacji
Wyświetlenia liczą się tylko w oknie śledzenia, zwykle 14 do 30 dni od publikacji. Osobnym, częstym wymogiem jest minimalny czas, przez który klip musi pozostać opublikowany, najczęściej 30 dni. Skasowanie posta wcześniej grozi cofnięciem wypłaty albo banem w kampanii.
To, kto i jak odczytuje ten licznik, decyduje o wiarygodności całego rozliczenia. Opisujemy to osobno w części o infrastrukturze kampanii.