Ile się na tym zarabia, realne liczby
Rozkład stawek za tysiąc wyświetleń w podziale na typy kampanii, typowe progi i capy, wielkości budżetów oraz matematyka po obu stronach stołu.
Stawki na światowym rynku rozciągają się od kilku centów do kilkunastu dolarów za tysiąc wyświetleń, ale rozkład nie jest równomierny. Decyduje typ kampanii, język i wartość reklamowa widowni.
Niski wysiłek, niska stawka, gra na wolumen.
Rynkowy standard, środek ciężkości w okolicy 1 do 1,50 dolara.
Oryginalny content, język angielski, widownia Tier 1 albo wąska nisza.
Za tysiąc wyświetleń. Długość paska pokazuje położenie przedziału względem najwyższych stawek na rynku.
Widełki na pojedynczy klip
- Próg kwalifikacji
- Wyrażony w kwocie albo w wyświetleniach. Spotyka się progi rzędu 30 dolarów na klip, a po stronie widoków MVR od tysiąca w małych kampaniach do 30 000 w dużych. Zobacz min. payout.
- Cap na klip
- Zwykle 100 do 250 dolarów, w większych kampaniach do 500. Chroni pulę przed pochłonięciem przez jednego virala. Zobacz max payout.
- Budżety kampanii
- Od kilkuset dolarów u małych twórców testujących model, przez standard liczony w kilku do kilkunastu tysiącach, po topowe kampanie gamingowe i rozrywkowe z pulami rzędu 100 do 250 tysięcy dolarów.
Matematyka z perspektywy clippera
Zarobek to zaakceptowane wyświetlenia podzielone przez 1000, razy stawka, minus klipy odrzucone i te, które nie przebiły progu. Doświadczeni gracze kalkulują z góry 20 do 30 procent straty na odrzuceniach i nieudanych klipach.
Matematyka z perspektywy marki
Przy stawce 1 do 2 dolarów, albo kilku złotych, za tysiąc wyświetleń kupujesz zasięg wyraźnie taniej niż w płatnych kampaniach na Meta czy TikTok Ads. Do tego zasięg natywny, z ludzką twarzą, w formacie, który algorytmy i widzowie traktują jak zwykły content, a nie reklamę.
Ryzyko budżetowe jest ograniczone do wysokości puli: nie ma wyświetleń, nie ma wydatku. To odwrotność klasycznego zakupu mediów, gdzie budżet schodzi niezależnie od tego, czy kreacja zadziałała. Warunkiem jest system, który pilnuje salda i nie pozwala zejść pod kreskę, co opisujemy w części o infrastrukturze kampanii.