Kampania clippingowa dla edukacji i kursów
Twórca kursu siedzi na godzinach nagrań, z których większość nigdy nie zobaczy światła dziennego poza platformą kursową. Kampania clippingowa wyciąga z nich fragmenty, które uczą czegoś w minutę i prowadzą po resztę do kursu.
Fragment realnego klipa z kampanii w tej branży, opublikowanego przez twórcę na własnym koncie.
Jak ta kampania wygląda w praktyce
- Typ kampanii
- Kampania clippingowa. Materiał już jest, a najlepszą reklamą kursu jest fragment lekcji, po którym widz czegoś się nauczył. Cięcie webinarów i lekcji robi dokładnie to. Jak działa kampania clippingowa.
- Stawka rynkowa
- 0,50 do 3 $ za 1000 wyświetleń. Widełki opisują rynek, nie ofertę konkretnej kampanii; w tej branży nakład pracy twórcy jest wysoki.
- Marka przygotowuje
- Wybrane lekcje i webinary dopuszczone do publicznego cięcia, watermark, oraz jasna granica między materiałem darmowym a płatnym.
- Kąty klipów
- 01Lekcja w minutę. Jedna umiejętność od zera do efektu. Widz wychodzi z klipa z czymś konkretnym, a kurs jest adresem po więcej.
- 02Błąd, który wszyscy robią. Fragment, w którym prowadzący pokazuje typowy błąd i poprawkę. Zatrzymuje przewijanie, bo widz sprawdza, czy to o nim.
- 03Efekt kursanta. Rezultat osoby, która przeszła kurs, pokazany bez obietnic zarobkowych. Dowód działa tam, gdzie deklaracja brzmi jak reklama.
- Czego pilnować w briefie
- Obietnice zarobków i gwarancje rezultatu w klipach edukacyjnych to prosta droga do zdjęcia materiału i sprawy o wprowadzanie w błąd; brief musi ich zakazać wprost.
- Granica darmowego materiału musi być ostra. Klip, który zdradza serce płatnego kursu, obniża wartość produktu, za którego promocję marka właśnie płaci.
Kształt briefu dla tego modelu jest do podejrzenia we wzorach briefów, a rachunek przykładowej kampanii, od puli po zwrot niewykorzystanej części, na stronie ile kosztuje kampania.