Kampania clippingowa dla gier
Gry mają materiał źródłowy, którego innym branżom brakuje: gameplay, trailery i cutscenki wyglądają dobrze w pionowym kadrze bez żadnej inscenizacji, a widownia gamingowa siedzi dokładnie tam, gdzie publikują clipperzy.
Fragment realnego klipa z kampanii w tej branży jest w drodze. Kształt kampanii poniżej opisuje to, co w tej branży już chodzi.
Jak ta kampania wygląda w praktyce
- Typ kampanii
- Kampania clippingowa. Wydawca daje trailer i dostęp do gry, twórcy tną momenty rozgrywki. Wokół dużych premier chodzą kampanie clippingowe całych trailerów, jak przy zapowiedziach kolejnych Call of Duty. Jak działa kampania clippingowa.
- Stawka rynkowa
- 0,50 do 3 $ za 1000 wyświetleń. Widełki opisują rynek, nie ofertę konkretnej kampanii; w tej branży nakład pracy twórcy jest wysoki.
- Marka przygotowuje
- Trailer w pełnej jakości, build gry albo kody dla twórców, paczka logotypów i zasady pokazywania rozgrywki przed premierą.
- Kąty klipów
- 01Moment z rozgrywki. Jedna akcja od zawiązania do rozstrzygnięcia: clutch, głupia śmierć, absurdalny glitch. Klip żyje z emocji grającego, nie z jakości grafiki.
- 02Cięcie trailera. Najmocniejsze sekundy zapowiedzi z napisami i datą premiery. Chodzi wokół premier, kiedy widz i tak szuka materiałów o grze.
- 03Reakcja i komentarz. Twórca gra i komentuje na gorąco. Granica z UGC jest tu cienka, ale rozliczenie zostaje clippingowe: stawka za tysiąc wyświetleń.
- Czego pilnować w briefie
- Embargo na materiały przedpremierowe musi stać w briefie z datą i godziną, bo klip opublikowany za wcześnie to problem prawny, nie tylko wizerunkowy.
- Brief powinien mówić, czy wolno pokazywać bugi i śmieszne awarie. Dla jednych wydawców to darmowy zasięg, dla innych powód odrzucenia klipa.
Kształt briefu dla tego modelu jest do podejrzenia we wzorach briefów, a rachunek przykładowej kampanii, od puli po zwrot niewykorzystanej części, na stronie ile kosztuje kampania.